Jeśli chcesz poznać szczegóły — koniecznie obejrzyj wideo:
CHCĘ TO ROZWIĄZANIE — 49 ZŁ →Większość trenerów wierzy w jedno — że jeśli powiesz klientowi "proszę nie odwoływać", to on to zapamięta i będzie się stosował.
To nieprawda.
Nasz umysł nie działa w ten sposób. Klient wychodzi z treningu zmotywowany, kiwa głową, mówi "jasne, rozumiem". A dwa dni później? Zapomniał. Nie dlatego że jest złośliwy. Dlatego że tak działa ludzki mózg — bez systemu, bez struktury, bez konkretnego zobowiązania — każda obietnica znika.
Słowa bez systemu to nic. I właśnie na tym polega kłamstwo które sobie wszyscy powtarzamy — że wystarczy powiedzieć, że wystarczy poprosić, że wystarczy być miłym i profesjonalnym.
Nie wystarczy. Nigdy nie wystarczało. Potrzebny jest system. I właśnie o tym jest ten warsztat.
Nie dlatego że byłam złą trenerką. Klienci osiągali efekty. Polecali mnie dalej. Ale co miesiąc ta sama dziura w budżecie. SMS w ostatniej chwili. Uśmiech przez zęby. "Okej, żaden problem." A w środku — gotowałam się ze złości i myślałam za co zapłacę rachunki.
Przez lata zgadzałam się na to. Bo bałam się że jak postawię granice — klient odejdzie. Więc tłumaczyłam w sobie. Szłam do domu z frustracją i udawałam że wszystko jest okej.
Nazywam się Iga Pawlicka.
Jestem Wicemistrzynią Polski w fitnessie sylwetkowym.
30 lat w branży fitness. 20 lat prowadzenia klientów.
Byłam Szkoleniowcem Akademii Mistrzostwa Sportowego.
Jestem Właścicielką prywatnego studia treningowego premium.
I przez długi czas byłam dokładnie w tym samym miejscu co Ty.
Aż pewnego dnia zsumowałam straty z jednego miesiąca. Cztery tysiące złotych. W powietrze. Powiedziałam sobie: DOŚĆ. I zaczęłam szukać rozwiązania.
Najpierw próbowałam regulaminów — klienci podpisywali i ignorowali. Potem grzecznych rozmów — nic. Potem twardszego tonu — klienci się obrażali. Aż odkryłam że problem nie jest w tym CO mówię. Problem jest w tym KIEDY i JAK to mówię. Klient musi uwierzyć, że to działa na jego korzyść.
Od kiedy ją wprowadziłam — klienci przestali odwoływać. Zaczęli się angażować. Płacić na czas. Zostawać latami. Moje studio dziś pracuje pełną parą. Żyję w obfitości — nie dlatego że mam więcej klientów, ale dlatego że mam właściwych klientów na właściwych zasadach.
I zniknął ten ścisk w brzuchu kiedy przychodził SMS od klienta. Zaczęłam lubić swoją pracę znowu.
Pracuję tylko z klientami, którzy kupują karnet z góry. Nie ma rat, nie ma pojedynczych wejść, nie ma "zapłacę jak będę miał". Jeśli kogoś nie stać na karnet — nie jest moim klientem. To nie bezduszność. To szacunek dla własnego zawodu.
Gdy jeden klient zlekceważył moją umowę — skorzystałam z drogi sądowej. Komornik na jego koncie. Inni klienci się dowiedzieli. Od tamtej pory nikt nie testuje co się stanie gdy złamie zasady.
Ten warsztat uczy jak nie doprowadzać do precedensu — bo klient od początku wie, czego się spodziewać.
Ten warsztat mógłby kosztować 800 zł. Nie kosztuje ani 800, ani 400, ani nawet 200.
Kosztuje 49 zł — specjalnie dla Ciebie, żebyś nie musiał niczego szukać, kombinować i tworzyć tak jak ja. Żebyś mógł w to wejść dzisiaj.
Dlaczego tak tanio? Bo wiem, że jeżeli zobaczysz ten warsztat i zobaczysz jak ja pracuję — będziesz chciał wejść do mojej Akademii. A tam pracujemy już na zupełnie innym poziomie.
Jeśli po obejrzeniu warsztatu w ciągu 60 dni uznasz że to nie dla Ciebie — zwrócę Ci każdy grosz. Napisz do mnie. Nie chcę Twoich pieniędzy jeśli nie będziesz mieć efektów.
Nie jesteś biletem do kina. Nie jesteś usługą na żądanie. Jesteś profesjonalistą z umową, z harmonogramem i z realną wartością swojego czasu. Czas żeby klienci to wiedzieli.
DOŚĆ TEGO — WCHODZĘ W TO → 49 zł · Dostęp od razu · Iga Pawlicka